"Próba sił" T. S. Tomson
Tytuł: „Próba sił”
Autor: T.S. Tomson
Wydawnictwo: Novae
Res
Gatunek: Horror
Premiera: 11 grudnia
2019
Ocena: 8/10
FABUŁA
Małe miasteczko
Tensas szykuje się na nadchodzące Boże Narodzenie. Gdy zaczynają dziać się
dziwne rzeczy, ksiądz zachowuje się jak opętany, a ludzie widzą dziwne postacie,
sytuacja zmienia się z wyczekiwania na walkę o życie. Katie, Stephen i córka
Amy, ich przyjaciel oraz babcia i obcy dla mich ludzie będą postawieni przed
próbą, od której będzie zależeć ich życie. Czy znają test? Czy da się wyjść z
niego bez ofiar? Z jakimi problemami muszą zmierzyć się bohaterowie?
Debiut to dla mnie badanie
terenu, to trochę tak, jakby autor stawiał nogę na zamarzniętym jeziorze. Jakby
sprawdzał, czy lód go utrzyma, czy przyjmie jego ciężar i będzie mógł stawiać
pewne kroki, czy zmoczy nogawkę i będzie musiał popracować nad techniką.
„Próba sił” to
mroczna historia, w której nie można ufać własnemu umysłowi, bo to, co widzimy,
słyszymy i czujemy nie zawsze jest takie, jakim się wydaje. Gdy wyobrażałam
sobie niektóre sceny, dreszczyk przebiegał mi po plecach. To jedna z tych książek,
gdzie za żadne skarby nie chciałabym być na miejscu bohaterów i przechodzić
przez mrok w niej zawarty. No może trochę zazdroszczę tego śniegu, ale tylko trochę.
Zdecydowanie udany debiut, jednak nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła uwagi
na fakt, że niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte, na czym skorzystałaby
cała fabuła. Wielki jak Big Ben minus należy się osobie odpowiedzialnej za
korektę, która raczej niespecjalnie przyłożyła się do swojego zadania.
Książkę polecam,
fajna na wieczór, wczujecie się w klimat i zapewniam Was, że już nigdy latarnie
nie będą takie same.
Za książkę dziękuję autorowi.



Komentarze
Prześlij komentarz