„Małe zbrodnie” Magdalena Majcher

 

Tytuł: „Małe zbrodnie”

Autor: Magdalena Majcher

Wydawnictwo: WAB

Gatunek: Literatura obyczajowa (oparta na faktach)

Seria: Nie

Premiera: 26 stycznia 2022

Ocena: 10/10

 


W małej miejscowości na Mazowszu policja znajduje szczątki noworodka. Wkrótce okazuje się, że szkieletów jest więcej. Rozpoczyna się śledztwo i poszukiwanie domniemanej matki dzieci Lidii Gładoch. Zmowa milczenia rozlewa się na całą miejscowość, nikt nic nie widział, ani nie słyszał. O sprawie mówi cała Polska, ale czy wina jest tak oczywista, jak wydaje się na pierwszy rzut oka?

 

„Małe zbrodnie to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami powieść…” te słowa w połączeniu z opisem książki wywołały u mnie ciarki. Lubię mocne książki, krwawe i mroczne, ale czytając je mam świadomość, że to wymysł autora, coś co może się gdzieś zdarzyć, a jednocześnie w tym przypadku to fikcja. Czytając „Małe zbrodnie”, czułam realność opisywanych zdarzeń, a w szczególności te dotyczące znalezienia noworodków, „szczątki ubrane w śpiochy”, „znalezione w worku zawieszonym…” – nie da się jej przeczytać bez emocji. Matka tych dzieci ma jeszcze pięcioro, które żyją i mają się świetnie. Co decydowało które dziecko będzie żyło, a które nie? Czy rodzina, z którą mieszkała Lidia, jest bez winy? Co działo się w tym domu? I najważniejsze – czy dało się zapobiec tej tragedii? Dałam najwyższą z ocen bo ta historia jest bardzo wartościowa i pokazuje, że wina, nie zawsze jest oczywista, a wyroki, szczególnie wydane przez społeczeństwo mogą być krzywdzące. Długo nie zapomnę tej historii ani emocji, jakie u mnie wywołała. 

 

Współpraca z 


 

Komentarze

Popularne posty