„Schron” Marcel Moss
Tytuł: „Schron”
Autor: Marcel Moss
Wydawnictwo: Filia
Gatunek: Kryminał
Seria: Komisarz Sambor Malczewski (tom 3)
Premiera: 28 stycznia 2026
Ocena: 9/10
Nad Runowem szaleje potężna burza. Mieszkańcy wsi wierzą, że to efekt „czarciego wesela”, gdy demony bawią się na niebie i zsyłają ludziom obłęd i śmierć. Następnego dnia komisarz Sambor Malczewski wraz z psem Terrorem znajdują w lesie powojenny schron, a w nim ludzkie szczątki. Okazuje się, że należą one do Beaty i Juliana Wilczków i ich córki Klary – rodziny zaginionej dwadzieścia lat wcześniej. Sambor podejrzewa o tę zbrodnię Andrzeja Robotnika, który zamordował żonę, syna i macochę i uciekł. Niebawem dochodzi do kolejnej zbrodni i nad Runowem zbierają się ciemne chmury.
Jak dobrze zatopić się znów w przygody Sambora i Terrora i towarzyszyć im w ich pokręconej relacji. Tym razem autor mocno zamącił w fabule, dzieje się dużo i w różnych, z pozoru niepowiązanych wątkach. Ale przecież o to chodzi, by się działo i akcja wciągnęła nas tak, że czujemy na skórze opisywany powiew wiatru. To zdecydowanie seria, która pozostawia po sobie ślad w pamięci czytelnika. Do dziś mam przed oczami scenę z poprzedniego tomu, opisującą makabrę noworodków. Jednocześnie autor przemycił w tym mroku promyczek w postaci psa Terrora i to świetnie wygładza ostre krawędzie historii. Mimo że skaczemy od wydarzeń w 2005 roku do tych współczesnych, to nie ma problemu z odnalezieniem się w tym, a to częsty problem wielowątkowych książek. Odnalezione w schronie szczątki, Słudzy lasu, Skrzywdzenie małej dziewczynki, nielegalne interesy miejscowego bogacza, czy zaginięcie to tylko przedsmak całej akcji. Już wyczekuję kolejnego tomu, by znów wraz z Samborem i Terrorem zabrać się za następne śledztwo. Te książki nie są dla wszystkich, bo brutalności w nich nie brakuje, ale ci, którzy lubią makabrę, zdecydowanie polubią tę serię.
Współpraca barterowa z wydawnictwem




Komentarze
Prześlij komentarz