„Dom pod kasztanem” Natalia Przeździk

 

Tytuł: „Dom pod kasztanem”

Autor: Natalia Przeździk

Wydawnictwo: Filia

Gatunek: Literatura obyczajowa

Seria: Nie

Premiera: 2 kwietnia 2025

Ocena: 4/10

 


 

Zuzia, studentka polonistyki porzuca wakacyjne plany, gdy dowiaduje się o chorobie babci. Wraz z rodzicami wraca do rodzinnego domu w podkarpackiej wsi by zając się dziadkami. Po śmierci babci Zuza postanawia zaopiekować się dziadkiem i spędzić z nim całe wakacje. Dołącza do niej przyjaciółka Walerka i wspólnie zaczynają poznawać lokalną społeczność i podejmują ważne życiowe decyzje.

 

Opis tej fabuły brzmi bardzo zachęcająco, a okładka jest piękna i rzuca się w oczy. Zaciekawiona, chętnie zabrałam się do lektury, by zagłębić się w historię ukrytą na stronach tej książki. Z początku było spoko, jednak im głębiej w las, tym mniej mi się podobało. Nic w opinie się sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z wierszami i to nie gdzieś w te, a będą się one pojawiały dość często, za czym ja osobiście nie przepadam, jednak nie jest to coś, co skreśla dla mnie lekturę. To, co najbardziej raziło mnie w oczy to hipokryzja głównej bohaterki. Przykładem jest, chociażby to, że chce być traktowana w związku poważnie, być szanowana, a sama „zaklepuje” sobie kolegę jako wyjście awaryjne w razie, gdyby jej główny cel nie był nią zainteresowany. Czy liczy się z uczuciami przyjaciółki do tego chłopaka? Nie. Czy w ogóle bierze pod uwagę, że ten chłopak może nie być zainteresowany nią? Nie. Dziewczyna wyznaje zasady moralności, czując się lepsza od rówieśników, ale sama tych zasad nie przestrzega. Druga sprawa, która mnie zniesmaczyła to nagonka na książki czytane dla rozrywki, np. kryminały. Autor piszący je dla pieniędzy pod pseudonimem, bo się tego wstydzi, a z „poważnej literatury” nie jest w stanie się utrzymać. „A przy okazji powstaną produkty uboczne… Kryminały retro w klimatach galicyjskich to moja specjalność. Dużo krwi, opisów zbliżeń, prymitywna konstrukcja i prosty język. Ludzie to kochają. – Wzniósł oczy do nieba.” Serio? I właśnie takie teksty i zachowanie bohaterów sprawiły, że książka straciła dla mnie resztki uroku. Osobiście jestem na nie.

 

Współpraca barterowa z wydawnictwem
 

 

Komentarze

Popularne posty