„Tylko wróć” Robert Ostaszewski

 

Tytuł: „Tylko wróć”

Autor: Robert Ostaszewski

Wydawnictwo: Harde

Gatunek: Kryminał, thriller

Seria: Nie

Premiera: 14 stycznia 2026

Ocena: 6/10

 


 

Legnica. Tajemnicze zniknięcie kilkuletniego chłopca staje się obsesją Kamila Łozińskiego, dziennikarza, który ma talent do rozwiązywania zagadek kryminalnych i pakowania się w kłopoty. Child Alert nie przynosi rezultatów, policja jest bezradna, a zrozpaczona matka czeka na swojego synka.

 

Tę książkę mogę porównać do spokojnie płynącego strumyka. Akcja powoli się toczy, poznajemy historię dziennikarza Kamila Łozińskiego i tu momentami wydawała mi się nazbyt rozbudowana. Niektóre szczegóły i opisy nie miały większego wpływu na fabułę, więc nie musiały być wplatane. Następnie przechodzimy do zaginięcia pięcioletniego Mykoła i to, co najbardziej mnie zaciekawiło, to miejsce jego zniknięcia. Co do prowadzonego przez dziennikarza śledztwa to lekko raził w oczy dysonans między jego doświadczeniem a sposobem, w jaki to robił. Bliżej mu do laika, niż kogoś, kto robił podobne akcje już wcześniej. Tradycyjnie sama typowałam winnego i nie było to takie trudne, bo wiele znaków wskazywało konkretny kierunek. Pora przejść do zakończenia i właśnie tu jest najsłabszy punkt. Zakończenia nie ma. Nie dowiadujemy się nic oprócz tego, kto (nawet nie do końca) i dlaczego. Tyle mam pytań po odłożeniu tej książki. I teraz tak. Jeśli autor ma w planach kontynuację, to zakończenie jest dobre, bo zostawia czytelnika z chęcią dowiedzenia się tego, co zostało przemilczane, ale jeśli to wszystko, to jest to moje osobiste rozczarowanie. Książka sprawdzi się dla lubiących zupełnie pozbawionych przemocy i krwi historie.

 

Współpraca barterowa z wydawnictwem


 

Komentarze

Popularne posty