„Ostatnia żona” Jenny Blackhurst
Tytuł: „Ostatnia żona”
Autor: Jenny Blackhurst
Wydawnictwo: Albatros
Gatunek: Kryminał, thriller
Seria: Nie
Premiera: 6 maja 2026
Ocena: 7/10
Anna Whitney, druga żona, wiedziała, jakie błędy popełniła poprzedniczka i postanowiła ich nie powielać. Była gotowa zrobić wszystko, żeby jej przystojny mąż Luke, wzięty chirurg plastyczny nie szukał nowej pani Whitney. Coś jednak musiało pójść nie tak… Niebawem Anna dzwoni na numer alarmowy, mówiąc, że zabiła męża. Detektyw Rebecca Dance uważa, że ta sprawa ma drugie dno. A może nawet trzecie. I czwarte…
Pióro autorki jest mi dobrze znane i w mojej ocenie umie budować fajne i zawiłe thrillery, po lekturze których ma się poczucie dobrze spędzonego czasu. Tym razem dostajemy historię Anny, jej małżeństwa i tragedii, jaka rozegrała się w ich letnim domu. Już na progu fabuły dostajemy gotowy scenariusz: zona zabiła męża, zadzwoniła pod numer alarmowy i przyznała się do winy. Koniec historii. Otóż nic bardziej mylnego. To dopiero początek intryg, kłamstw, tajemnic i zdarzeń, które odkrywają przed nami krok po kroku, co tak naprawdę doprowadziło do tego feralnego dnia. Podoba mi się postać detektyw, która patrzy na śledztwo inaczej niż jej koledzy, dzięki czemu wyłapuje niuanse i dostrzega pęknięcia na zeznaniach sprawczyni. Lubię takie nieścisłości, które mogą okazać się stratą czasu, albo kluczem do rozwiązania sprawy. Całość to bardzo fajny i wciągający thriller, udowadniający znaną tezę, że pozory mogą mylić.
Współpraca barterowa z wydawnictwem




Komentarze
Prześlij komentarz