„Pokój 706” Ellie Levenson
Tytuł: „Pokój 706”
Autor: Ellie Levenson
Wydawnictwo: Muza
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Seria: Nie
Premiera: 13 maja 2026
Ocena: 5/10
Dla Kate miłością są jej dzieci i mąż. Kocha je, kiedy do późna szyje strój na bal, kiedy przeczesuje sklep w poszukiwaniu ulubionych bułek czy między szaleńczym biegu między pracą a domem. Jednocześnie nie chce zatracić siebie, dlatego raz na kilka miesięcy spotyka się w anonimowych przestrzeniach z mężczyzną, któremu rzuca się w objęcia. Nie wie, dlaczego to robi. Inne kobiety mają jogę, ona ma romans.
„Niektóre kobiety mają jogę. Ona ma romans” to zdanie mnie zatrzymało, dało do myślenia i zniesmaczyło, bo jak to tak porównywać zdradę do hobby? Sportu? Chwili dla siebie? I właśnie ten fragment opisu skłonił mnie do sięgnięcia po tę książkę. Chciałam przekonać się, jak ten temat zostanie przedstawiony i muszę przyznać, że główna bohaterka oderwana jest od rzeczywistości, jak plaster na kolanie trzylatka. Mając wszystko, o czym marzyła i czego może zazdrościć jej wiele kobiet ona kładzie to na szali dla kilku chwil w ramionach obcego mężczyzny, jednocześnie uważając, że rodzina jest dla niej najważniejsza. Ale idźmy dalej, poznajemy przeszłość bohaterki i lata, które doprowadziły ją do tego hotelowego pokoju, w którym została uwięziona ze swoim kochankiem. Towarzyszymy jej w przemyśleniach i zbliżamy się do końca historii, która… Nie ma zakończenia! Fabuła tak po prostu się kończy, nie wyjaśniając ani jednego rozpoczętego wątku. Czułam się, jakby ktoś obdarł mnie z najważniejszej części historii. Tej części, która miała rekompensować powolną i momentami nudną fabułę. Bo o ile zamysł był fajny, tak w wykonaniu za dużo było przemyśleń i rozważań. Osobiście bardzo nie lubię, gdy autor robi taki zabieg i nie dokańcza historii i pozostawiając ją niekompletną, a nas w niewiedzy i poczuciu rozczarowania.
Współpraca barterowa z wydawnictwem




Komentarze
Prześlij komentarz